Thursday, April 30, 2015

Estilo rural y romántico / Romantic Rural Style

Belleza natural, simplicidad y  armonía es lo que transmiten las imágenes de Fifi O'neill.
Ella es  escritora, estilista, fotógrafa y editora de una de las más famosas revistas de interiores y autora de tres 
preciosos libros donde  se fusionan los estilos  rural americano, vintage francés 
y el shabby chic en  cabañas, casas rurales o casas de campo, repletas de la nostalgia de 
una vida rural llena de encanto














Gracias por tu visita ¡Vicky!

Wednesday, April 29, 2015

Tulipany


Kto ich nie kocha? Są piękne, szczególnie wiosną kiedy współgrają z budzącą się za oknem przyrodą. Ja najbardziej lubię te pełne, uwielbiam po prostu kwiaty, które mają dużo płatków czyli jaskry, piwonie, goździki, eustomy, niektóre odmiany róż.

Tulipany rosną w naszym ogrodzie już drugi sezon, a jak to ze świeżymi kwiatami bywa, szybko przekwitają więc bardzo często mając je w domu, po prostu staram się uchwycić je na zdjęciach. I tak stopniowo w ostatnich dniach pstrykałam w miarę ich przekwitania i nowych dostaw z ogrodu. Trochę się tego nazbierało, wybrałam te, które najbardziej przypadły mi do gustu.

Jak widać można je trzymać nie tylko w wazonach, ale w butelkach, donicach lub innych naczyniach, jakie mamy w zasięgu ręki.






Cebulki kupiliśmy jako mix, więc ilość poszczególnych kolorów i odmian była dla nas zagadką. Oczywiście najwięcej jest żółtych i czerwonych, a to zdecydowanie nie moje kolory, ale lubię je kiedy są jeszcze zielone w pączkach ;)





Żółte początkowo poszły do sypialni, ale po dwóch dniach zachciało mi się ich jeszcze w łazience i przeniosłam a co ;)






A tak wyglądają w ogrodzie, jeszcze sporo ich tutaj zostało.






A jak jest u Was? Czy sadzicie kwiaty na rabatach i potem zrywacie je do domu? Może macie jakieś sprawdzone odmiany, rodzaje. Ja chciałabym na pewno wypróbować kiedyś piwonie.

Gdyby ktoś z Was zapomniał to przypominam, że na blogu w zakładce second hand można upolować coś z mojej wyprzedaży. A osoby planujące zakup kamienia dekoracyjnego polecam do przeczytania post o Loft Brick - mam dość fajne rabaty dla moich Czytelników ;)

Udanego długiego weekendu!
Pozdrawiam ciepło
Iza


Tuesday, April 28, 2015

Una casa fresca y natural /A fresh and natural home

¿ Buscas inspiración para decorar tu casa de verano? 
Fíjate en  esta casa, se respira la frescura y naturalidad del  ambiente veraniego dondequiera 
que se mire gracias a la decoración,  ramas , ratans, y mucho azul turquesa dan mucho
 juego para conseguir este ambiente.






Gracias por tu visita ¡Vicky!

Monday, April 27, 2015

Pequeño apartamento de 44 m² / Small apartment 44 m²

Con solo 44 m² este pequeño apartamento me ha dejado sorprendidase ha sabido aprovechar sus pocos metros 
para conseguir un resultado muy confortable y espacioso, la pared repleta de cuadros, genera un ambiente  
moderno y acogedor ¿no os parece?.





Gracias por tu visita ¡Vicky!

Sunday, April 26, 2015

Una casa llena de luz /A house full of light

Empezamos  la semana  con una casa dividida en dos alturas donde la luz natural entra a raudales
 y el espacio interior se funde con el exterior transmitiendo una sensación de calma y tranquilidad
 ¿Os gusta?



via
Gracias por tu visita ¡Vicky!

Friday, April 24, 2015

Momentos de relax /Moments of relaxation

Me encantan las mañanas del fin de semana momentos  de relax  y descanso que tanto me gustan 
y necesito después de cinco días de trabajo, un buen desayuno sin prisas y un buen rato de lectura o paseo 
por la red que me relaja y me divierte 
Feliz fin de semana






Gracias por tu visita ¡Vicky!

Thursday, April 23, 2015

Przyjęcie - co podać? #1


W przygotowaniach do przyjęcia największy problem zawsze sprawia mi ustalenie odpowiedniego menu. To nie jest wcale taka prosta sprawa, bo to oczywiste, że chcemy za każdym razem zaproponować coś innego, czasami chciałybyśmy zaskoczyć czymś ciekawym lub wykwintnym, a ponadto przecież chcemy, żeby wszystkim smakowało.

Kiedy lista jest już gotowa, kolejnym kłopotem jest dla mnie zrobienie wszystkich zakupów. Jak już z rękami do ziemi, umęczona z wywieszonym jęzorem doczołgam się ze wszystkimi produktami do domu to mogę zakasać rękawy i pichcić do nocy ;) wtedy nic mnie już nie denerwuje, nie przeraża.

W tym roku na urodziny naszej 5-latki udało mi się (chyba) wpasować w gusta wszystkich gości, bo jedzenie znikało ze stołu i nie musiałam się martwić kto to zje albo w pośpiechu szukać pojemników, żeby zapakować część potraw do domu ;)




Z pewnością miała na to wpływ jeszcze jedna zmiana w stosunku do poprzednich imprez, postarałam się nie przesadzić z ilością. Zazwyczaj dublowałam przepisy i każdej potrawy było po prostu zdecydowanie za dużo.

Pomyślałam, że zbiorę to wszystko w jednym miejscu, być może okaże się dla Was pomocne w planowaniu takiego pełnego menu dla dorosłych i dla dzieci. Na co postawiłam? Przede wszystkim różnorodność i lekkość potraw tak, aby goście siedząc przy stole i podjadając smakołyki nie czuli się objedzeni oraz aby każdy mógł wybrać coś dla siebie nawet jeśli w jakiejś potrawie jest składnik, którego nie lubi (wiem co piszę, bo Teść nie lubi ogórków ;)).




Jeśli chodzi o przygotowanie stołu to zawsze staram się, żeby było schludnie i czysto, każdy powinien mieć odpowiednio dużo miejsca, aby swobodnie siedzieć i spożywać posiłki. Naczyń i sztućców nie powinno brakować. Zawsze jednak brakuje mi czasu na stylizację, dodatkowo nie mam też jeszcze jednolitego kompletu talerzy takiego, który zawsze by pasował i odpowiednio dużego lnianego obrusu. Bezapelacyjnie w temacie stylizacji stołów polecam zaglądnąć do Izy oraz Anicji, która w tą samą sobotę przygotowywała roczek swojej córeczki i rzuciła mnie na kolana swoją aranżacją stołu a konkretnie pewnym zdjęciem!







Wracając do tematu, menu dla dorosłych, które sporządziłam jest następujące:

1. Lekki deser do kawy na początek - trójkolorowe galaretki z owocem (ja dałam winogrona), na wierzchu bita śmietana (śmietana 30%, nie dodawałam cukru), truskawka i posypka z ciemnej czekolady (zdjęcie tylko z telefonu, bo podawałam na bieżąco z lodówki).




2. Paszteciki z ciasta francuskiego - przepis znalazłam w sieci, ale skopiowałam do siebie i niestety nie mam linka:
ciasto francuskie 2 szt.
jajko 
szpinak 25 dkg.
łosoś 35 dkg.
koperek 1 łyżka
 
Sposób przyrządzania: Szpinak zblanszować, odcedzić. Łososia pokroić na paski, posypać pieprzem, solą, koperkiem, skropić sokiem z cytryny, schłodzić. Rozmrożone ciasto pokroić na kawałki. Każdy przykryć szpinakiem (zostawiając wolne boki ciasta), na nim ułożyć po 1/2 kawałka łososia. Zrolować, ułożyć na blasze, posmarować rozkłóconym jajem i upiec na rumiano (ok. 25 min) w 220°C.

3. Sałatka brokułowa z serem feta i sosem czosnkowym - tutaj ta sama sytuacja, niestety nie pamiętam z jakiej strony:
1 ugotowany brokuł
3/4 opakowania sera feta
Sos czosnkowy: 1-2 ząbki czosnku, 3/4 małego jogurtu naturalnego, łyżka śmietany, łyżka majonezu, sól, pieprz, pół łyżeczki cukru
Do posypania: zarumienione na patelni migdały w płatkach

Na patelni, na wolnym ogniu, zarumienić płatki migdałów. Migdały cały czas mieszać. Uważać, aby nie przypalić, ponieważ będą miały gorzki smak.Wszystkie składniki na sos czosnkowy wymieszać.
Ugotowanego, wystudzonego brokuła w różyczkach wyłożyć do salaterki (lub głębokiego talerza), posypać pokrojoną w kostkę fetą. Przygotowanym wcześniej sosem polać brokuły i fetę. Wystudzone migdały wysypać na brokuły, fetę i sos czosnkowy. Odstawić w chłodne miejsce do „przegryzienia się” smaków. Nie jest to jednak wymagane. 

4. Sałatka z kurczakiem/indykiem i owocami - przepis od mojej Mamy, muszę przyznać, że to najpyszniejsza sałatka, jaką znam, czasochłonna, ale naprawdę warto:
3 łodygi selera naciowego
puszka ananasów
1/2 puszki kukurydzy
20 dkg winogron (najlepsze białe bezpestkowe)
ogórek zielony
pierś z kurczaka/indyka ugotowana
jogurt naturalny + 3 łyżeczki majonezu, pieprz, vegeta (ja nie robię jeszcze swojej bo brakuje mi czasu, ale kupuję Vegetę Natur, nie zawiera polepszaczy ani żadnych konserwantów)
Wszystkie składniki trzeba dobrze odsączyć, żeby było jak najmniej wody, pokroić, wymieszać i zalać sosem. Można zrobić wcześniej i wstawić do lodówki, a polać sosem dopiero w ostatniej chwili.

5. Danie główne - papryki faszerowane brązowym ryżem (jadlonomia.com).

6. Tort, który od lat niezawodnie piecze i stylizuje dla nas duet szwagierka i szwagier. W tym roku była sikorka, efekt przeszedł nasze najśmielsze oczekiwania! Niestety nie mam dobrego zdjęcia, które oddawałoby właściwy urok, ale musicie uwierzyć mi na słowo :)

7. Oprócz tego na stół podałam jeszcze owoce (winogrona, truskawki), pomidorki truskawkowe, camembert + żurawina w słoiczku, dość grubo pokrojoną szynkę + sos chrzanowy, orzechy brazylijskie, orzechy nerkowca pomieszane z jagodami goji (goji same w sobie mogą nie smakować, ale w połączeniu z nerkowcami są moim zdaniem pyszne ;))






Dla dzieci przygotowałam:

1. Muffiny marchewkowe - przepis tutaj, ja dodałam jednak miód i cynamon

2. Galaretki w pomarańczach, robiłam już trzeci raz i zawsze znikają w mgnieniu oka, są pyszne, a przy tym naprawdę bardzo efektowne wizualnie. Niestety nie zrobiłam galaretek sama, kupiłam ale starałam się wybierać te z naturalnymi barwnikami. Trzeba wydrążyć miąższ z pomarańczy i osuszyć je ręcznikiem papierowym. Lekko tężejące galareki wlać do połówek pomarańczy i wsadzić do lodówki. Jak już będą schłodzone to trzeba pokroić na ćwiartki. Tutaj porada - połówki pomarańczy najlepiej włożyć do foremek na muffiny, wtedy galaretki nie będą się wylewać.

3. Parówki w cieście francuskim (ja kupuję piratki z Lidla, mają bardzo dobry skład, mam nadzieję, że prawdziwy albo parówki cielęce na wagę)

4. Z przekąsek dałam jeszcze chipsy jabłkowe (dobra cena i dość duża paczka w Lidlu), pszenica w miodzie (na stoiskach ze zdrową żywnością), orzeszki ziemne prażone bez soli (bardzo dobre znalazłam w Netto), owoce (truskawki, winogrona), pomidorki truskawkowe.




Mam nadzieję, że "ściąga" okaże się przydatna. A może Wy macie jakieś sprawdzone przepisy i pomysły? Chętnie poznam Wasze propozycje, bo ja niestety znowu na następne muszę myśleć szczególnie, że goście Ci sami, a kolejne przyjęcie już niedługo ;)

Ściskam
Iza