Monday, August 31, 2015

BLOGGERS PHOTO MEETING #2 - KOLOR

Skoro nadałam tytuł pierwszej części relacji z naszego weekendowego spotkania to teraz wypada mi kontynuować tą zasadę choć wcale nie jest to takie łatwe. Poprzednim razem się rozpisałam na całego więc tym razem dla odmiany zmienię proporcje i będzie mniej tekstu a więcej zdjęć, które wreszcie odważyłam się pokazać.

Podzieliłam w ten sposób zdjęcia na grupy, w pierwszej zobaczyliście aranżację w stylu rustic, nad którą pracowałam razem z Karoliną, Jagodą i Renatą. Dzisiaj pokażę dużo kolorowych zdjęć stylizacji w stylu boho oraz słodkości firmy Grycan w dwóch przepięknych i barwnych sceneriach.

Zapewne widzieliście pozostałe relacje u Dziewczyn, więc wiecie już, że stylizacja boho, która przypadła w udziale Anicji, Lu i Gu była tą najtrudniejszą, gdyż Dziewczyny postawiły sobie wysoko poprzeczkę i postanowiły od podstaw zbudować namiot, a to zajęło Im sporo czasu. Blogerki homestylowe nie z takimi wyzwaniami dają sobie przecież radę, więc nietrudno zgadnąć, że efekty Ich pracy były spektakularne (ostrzegam, ilość zdjęć nieograniczona ;))!


Lu w roli modelki idealnie wpasowała się w klimat tego stylu a podczas "sesji zdjęciowej" czuła się jak "ryba w wodzie" :)


I jeszcze kilka zdjęć wieczorową porą choć niestety mój obiektyw oraz krótka kilkugodzinna przygoda z manualem dawały znać o sobie ;)



Drugim bardzo kolorowym akcentem naszego wydarzenia były aranżacje ze słodkościami firmy Grycan, które wykonywałyśmy już w bardzo okrojonym składzie, gdyż większość Dziewczyn z uwagi na dość dużą odległość musiało pożegnać się z nami wcześniej. Praca z żywnością ma taki plus, że po jej zakończeniu można oddać się przyjemności kosztowania smakołyków ale w przeciwieństwie do rzeczy, produkty żywnościowe charakteryzują się zdecydowanie krótszą trwałością i są poddatne np. na warunki pogodowe a że aura w weekend Bloggers Photo Meeting udała nam się wyśmienicie to lody również jej się poddawały ;)


Na koniec jeszcze przypomnajki, jak pisałam w poprzedniej części, że o czymś zapomnę i postaram się pisać o tym w kolejnych częściach. W poprzedniej relacji było o stylizacji rustic ale nie odważyłam się pokazać zdjęcia naszej przepięknej Ani znanej jako Scraperka, która fenomenalnie wcieliła się w rolę naszej modelki :)


Pisałam Wam również o tym, że Iza wykonywała dla nas przepiękne portrety, które już zapewne widzicie tu i ówdzie na naszych blogach i profilach w mediach społecznościowych ;) Zachęcam gorąco abyście zajrzeli (o ile jeszcze tego nie zrobiliście) do Izabela Perez Hariette, która przedstawiła nas wszystkie poprzez cudne ujęcia portretowe oraz pokazała sporo zdjęć zza kulis.

Muszę tutaj koniecznie wspomnieć o Kasi, która wykonała dla nas profesjonalny makijaż, dzięki któremu jeszcze piękniej mogłyśmy się poczuć pozując naszej mistrzyni fotografii!

A tak zupełnie na koniec Kochani ujęcie, które doskonale potwierdza, że czasami nawet przypadkowo położone obok siebie rzeczy mogą stanowić piękne obrazki, trzeba je tylko dostrzegać i potrafić się nimi cieszyć!


Dziękuję za cierpliwość, scrollowanie w przypadku tego posta naprawdę na wysokich obrotach ;) Mam nadzieję, że moje zdjęcia na manualu nie są aż tak złe jak mi się wydaje i przyjemnie Wam się je oglądało.

Uściski
Iza
 

Thursday, August 27, 2015

BLOGGERS PHOTO MEETING #1 - PASJA

Od wydarzenia mija już tydzień ale nie sposób przejść w codzienność, wrócić na normalne tory, przeżycia są zbyt silne i emocjonujące ... tym bardziej chyba z powodu, że w całe wydarzenie wskoczyłam dosłownie w ostatniej chwili kiedy zwolniły się jeszcze miejsca. Dla mnie zmiana planów i zorganizowanie się na ten weekend były jeszcze silniejsze i z pewnością bardziej "crazy" więc i doznania dość mocne ;)

Wyobraźmy sobie zatem, że 13 szalonych kobitek (Iza, Lu, Beata, Ania, Anicja, Agnetha, Agutek, Gu, Jagoda, Karolina, Renata, Ola i ja) pracujących zawodowo, posiadających dzieci, mających mnóstwo codziennych obowiązków i spraw, zajętych do tego stopnia, że gdyby tylko czas był w sprzedaży to chętnie wszystkie by go zakupiły, pędzi z różnych stron Polski (z bliższa i dalsza) w jedno umówione miejsce po to, aby WSPÓLNIE przeżyć coś tak NIESAMOWITEGO. Dla mnie to już niezwykłe a to tylko cząstka korzyści jakie z tego płyną.

Dodajmy jeszcze do tego fakt, że nasza szefowa, pomysłodawczyni całego zamieszania Iza Perez Harriette to kobieta nie tylko wielozadaniowa, ale przede wszystkim CUDOWNA osoba! Nie tylko zaprosiła nas do domu rodzinnego, który dopiero co dopieściła po generalnym remoncie ale zechciała również tchnąć w nas ducha prawdziwego fotografa, po czym uwieczniła także nasze twarze na przepięknych i jedynych w swoim rodzaju fotografiach portretowych, ale co ważne Kochani, Iza przemiłym uśmiechem i bardzo ciepłym usposobieniem wprowadziła bardzo luźną, wręcz RODZINNĄ atmosferę podczas całego weekendu! Nikogo nie zdziwi więc fakt, że Lu i Beata nie odmówiły Izie pomocy w przygotowaniach, a my wszystkie ochoczo stawiłyśmy się w Starachowicach gotowe na wielką PRZYGODĘ!

Cały czas nie mogłam nadziwić się MAGII (i nadal nie mogę ;)) tego spotkania i dlatego Kochani każdemu z Was życzę, abyście odnaleźli i pielęgnowali w sobie tak ogromną PASJĘ, bo to ona spowodowała, że to wydarzenie doszło do skutku i odniosło tak wielki SUKCES!

Powiem Wam Kochani, że ze mnie taki obserwator trochę, przeżywam wszystko dość mocno, na swój sposób, muszę przemyśleć, przemielić, zadać sobie pytania, uzyskać odpowiedzi ... może z tego też powodu co chwilę musiałam się budzić jak ze snu, żeby np. biec po telefon lub aparat, bo Dziewczyny już dawno pstrykały zdjęcia, wrzucały dla Was fotki na Insta albo Facebook'a a ja jeszcze biegałam po działce szukać jakiegoś zielska, żeby nasza stylizacja wyglądała jeszcze ładniej. A i przypadkiem fajne wiadro się znalazło czy przyschnięte orzechy, które ochrzciłam pigwami, ale co tam najważniejsze, że pięknie pachniały i ciekawie wkomponowały się w nasze dekoracje. No tak to już ze mną jest, jak coś robię to na maksa i całą sobą, a jeśli widzę coś tak dobrego i pozytywnego to i jeszcze SERDUCHEM ;)

Oj dużo się nauczyłam od każdej z osobna i za to Wszystkim Wam babeczki kochane DZIĘKUJĘ! Niedługo miną 3 lata odkąd bloguję i muszę przyznać, że moje (a w zasadzie nasze, mam tu na myśli moją ukochaną Rodzinę) życie zmieniło się bardzo i to na plus. Pewnie napiszę o tym więcej przy okazji zbliżającej się daty a tymczasem chciałabym tylko podkreślić jak wiele wyniosłam z tego spotkania.

Jak już wiecie z pojawiających się kolejno relacji na pozostałych blogach, piątkowy wieczór był magiczny, niezwykły, uroczy, w zasadzie to wszystkim nam brakuje wciąż słów aby właściwie go opisać, ale ja niestety w emocjach zapomniałam zabrać ze sobą aparat więc mam nadzieję, że będziecie zaglądać do wszystkich uczestniczek aby mieć maksimum wrażeń estetycznych oraz informacji co się tam działo ;)

Ciekawa jestem czy wyobrażacie sobie nasze miny kiedy szalałyśmy pośród wszystkich produktów, z których tworzyłyśmy stylizacje? W końcu mogłyśmy się poczuć jak w swoim żywiole i tworzyć przepiękne aranżacje mając do dyspozycji tyle przeróżnych przedmiotów. I tutaj kolejne podziękowania należą się Izie, Lu i Beacie za to, że użyły wszystkich swoich sił do pozyskania ich od naszych sponsorów, którzy przede wszystkim obdarzyli nas wielkim zaufaniem a poprzez udostępnienie tak dużej ilości materiałów dali nam możliwość kreatywnej zabawy oraz rozwijania swoich umiejętności.

By Light, IKEA, Anita się nudzi, AnyThing, Taftyli, Dom Artystyczny, Plantacja Drzewek Oliwnych, Dekoruj Sam, Juno.mex, Grow RAW, Agnetha.home, Amazing Decor, Smukke, More Than Jar, Decorolka, Live Beautifully, Grycan

 DZIĘKUJĘMY!

Na koniec dzisiejszego posta zdjęcia czyli nasze pamiątki, wspomnienia a zarazem rezultaty naszej pracy oraz warsztatów pod okiem Izy, która rozbudziła w nas ogromną chęć do rozwijania się w tej dziedzinie i chwała Jej za to!

Przestawienie z ustawień automatycznych na manualne nie jest jednak takie proste, a przy okazji niektóre z nas dowiedziały się, że przydałby się inny obiektyw ;) więc najpierw bałam się włożyć kartę do komputera i stanąć oko w oko z rzeczywistością, a potem długo zastanawiałam się które zdjęcia wybrać oraz w jaki sposób wydobyć z nich to co najlepsze. Długa droga przede mną, oj długa, ale cieszę się ogromnie, że miałam możliwość uczestniczenia w tym niewykle intensywnym ale jakże cudownym wydarzeniu! 

Jeszcze raz wszystkim Wam Dziewczyny oraz w szczególny sposób naszej (no nie mogę powiedzieć Kochanej bo się pomylicie ;)) Izie DZIĘKUJĘ 

Zdjęcia przedstawiają stylizację w stylu rustic, którą miałam wspaniałą okazję współtworzyć razem z Karolina, Jagodą i Renatą. Zanim przejrzę pozostałe upłynie jeszcze trochę czasu więc postaram się je pokazać w następnych postach ale już dzisiaj mogę Wam powiedzieć, że nie posiadam prawie w ogóle zdjęć Dziewczyn, w sumie to sama nie mam pojęcia dlaczego chyba z tego osłupienia, nadmiaru wrażeń i zapomnienia w tym co tam się działo, chciałam po prostu jak najwięcej wszystkiego chłonąć całą sobą ;) 












Mam nadzieję, że dotrwaliście do końca bo to dla mnie bardzo ważne. Wiem, że się rozpisałam, ale chciałam o tym wszystkim Wam powiedzieć. Na pewno o czymś jeszcze zapomniałam, ale zostawiam sobie furtkę w następnych postach, żeby to nadrobić.

***
Aaaa no właśnie, zapomniałam, a to bardzo ważne dla Was Drodzy Czytelnicy, w następnym tygodniu na blogach ukażą się również posty z konkursami,  u mnie do wygrania będzie piękna misa Tine K Home w stylu marokańskim.

Ściskam
Iza

Thursday, August 20, 2015

DIY - podświetlana donica

W ostatnim poście o łazience (tutaj) pokazywałam już tą donicę, ale pomyślałam, że może się również przydać krótki photo tutorial jak ją wykonać.

Zaczynamy od wybudowania szkieletu donicy, w naszym przypadku jest to murek z Ytonga obłożony płytkami, ale może to być również np. skrzynia z drewna. Musimy również pamiętać aby doprowadzić do tego miejsca kabel elektryczny.

Tutorial, który zobaczycie poniżej przydaje się szczególnie gdy szkielet donicy jest wysoki lub gdy chcemy aby donica była podświetlona tak jak to widać na tych zdjęciach:



Czego będziemy potrzebować:
1. Drewniane listewki
2. Dwa kawałki cienkich drucików
3. Listwa LED
4. Pleksi
5. Otwornica do wykonania otworów w pleksi 
6. Osłonki na doniczki (najlepiej plastikowe) posiadające wgłębienie na wysokości ok. 2 cm od góry 
7. Kamyczki, patyczki, muszle itp.
8. Rośliny








Jeśli chodzi o rośliny to oczywiście najlepsze są żywe. Tak zbudowana konstrukcja utrzymuje 3 doniczki z żywymi roślinami w ziemi, również po podlaniu kiedy są znacznie cięższe. Ja niestety obecnie posiłkuję się sztucznymi, gdyż "załatwiłam" tutaj już dwa różne rodzaje roślin. Na razie próbuję się dowiedzieć dlaczego, ale wszystko wskazuje na to, że je po prostu przelałam :(

Piszcie śmiało jeśli macie jakieś pytania, postaram się na bieżąco odpowiadać choć weekend zapowiada się bardzo intensywnie za sprawą Bloggers Photo Meeting, o którym pisałam Wam tutaj.


Uściski
Iza

Tuesday, August 18, 2015

BLOGGERS PHOTO MEETING - szalona ja ;)

Tak Kochani, szalona (aż sama w to nie wierzę) i co więcej, im starsza tym bardziej ;) Chcecie wiedzieć dlaczego? Bo oto ja, pedantyczna Matka Polka, praktycznie prawie nie rozstająca się z rodziną na dłużej niż 8 godzin w pracy, dosadnie obowiązkowa i poukładana, marna podróżniczka i ogromna domatorka, jadę w najbliższy piątek aż do niedzieli (!!!), po połowie dnia spędzonego w pracy, gdzie? Ano do Starachowic!

Szaleństwo tym większe, że o wydarzeniu dowiedziałam się dopiero w niedzielę, bo okazało się, że w ostatniej chwili zwolniły się dwa miejsca. Odmówić Izie, którą tak cenię? O nie!

Zatem pędzę jak strzała z wiatrem we włosach i pełna radości, bo trafiła mi się niesamowita okazja, aby w końcu podszkolić się w zakresie profesjonalnej fotografii, spotkać się ze wspaniałymi blogerkami, uczyć od siebie nawzajem i pogadać tak zwyczajnie o naszych codziennych smutkach i radościach.

Stylizacje w trzech różnych stylach (boho, scandi, rustic), nad którymi będziemy wspólnie pracować w sobotę to główny owoc naszych warsztatów pod okiem wspaniałej Pani trener. W niedzielę z kolei nauczymy się jak profesjonalnie robić portrety.


Kto nas będzie szkolił? Wspaniała Pani fotograf, blogerka - Izabela Perez Hariette, która oferuje nam, koleżankom blogowym, pomoc i szkolenie w zakresie fotografii! Czy może być coś lepszego i piękniejszego? Panowie, Panie, warto tutaj jeszcze wspomnieć o tym, że Iza to naprawdę profesjonalistka pełną gębą. Ma na swoim koncie nagrodę Grand Prix w 6 Wielkim Konkursie Fotograficznym National Geographic Polska!!! Jeśli dodam, że zgłoszeń do konkursu było 48 tysięcy to już chyba wszystko wiadomo!

Dlaczego do Starachowic? Od dłuższego czasu to właśnie tam Iza pracuje nad remontem całego domu oraz przemianą wnętrz w domu swoich Rodziców. To naprawdę wspaniała inincjatywa, która przede wszystkim niesie ze sobą ogromne korzyści dla nas jako blogerek, ale również dla naszych Czytelników czyli dla Was ale o tym więcej za chwilę ;)

Z kim ja się tam spotkam? Oto lista uczestniczek BLOGGERS PHOTO MEETING:
http://enjoyourhome.blogspot.com - Lu - WSPÓŁORGANIZATORKA
http://forrentforliving.blogspot.com - Beata - WSPÓŁORGANIZATORKA
 
Jak zapewne już wiecie, takie spotkania są możliwe do wykonania dzięki sponsorom, którzy wspomogli naszą pracę i udostępnili nam mnóstwo przepięknych produktów do stylizacji! 
Lista sponsorów jest bardzo długa, wyszukujcie swoich faworytów, bo i dla Was szykują się super niespodzianki!

Nasze stylizacje będą piękne również dzięki trzem wspaniałym blogerkom, które wykonują własnymi rękoma przepiękne produkty i/lub prowadzą swoje własne sklepy w sieci:
 
 
 
A teraz Moi Drodzy druga część programu czyli niespodzianki dla Was!  W trakcie trwania wydarzenia na Instagramie będą organizowane krótkie konkursy, w których będzie można wygrać fajne rzeczy! Sprawdzajcie profile wszystkich blogerek lub szukajcie nas pod #bloggersphotomeeting :) I to jeszcze nie koniec, bo po weekendzie na blogach również zostaną ogłoszone konkursy, w których równie wspaniała zabawa dla Was i świetne nagrody!

Mam nadzieję, że udało mi się Was przekonać, aby śledzić wydarzenie i przeżywać je wspólnie z nami! Nie pożałujecie, bo nie dość, że można coś wygrać to jestem przekonana, że po takiej ogromnej dawce energii i nauki, wrócimy wszystkie naładowane i dokształcone, a to oznacza dla Was jeszcze więcej inspiracji, pięknych fotografii i ciekawych projektów!

Ściskam
Iza






Monday, August 17, 2015

Morskie kadry i wyniki konkursu

Witajcie Kochani!

W ostatnim poście pisałam Wam, że tak dużo się ostatnio dzieje, a tu kolejne dni przyniosły jeszcze więcej atrakcji, o jednej napiszę Wam już jutro a tymczasem ...

Zapewne czekacie niecierpliwie na wyniki konkursu, który zakończył się 15 sierpnia. Zanim je podam chciałabym jeszcze na kilka słów ;) Ogromnie Wam dziękuję za wszystkie opinie i sugestie. Szczerze mówiąc liczyłam na trochę więcej, bo wtedy mogłabym jeszcze bardziej dostosować się do Waszych potrzeb, ale i tak jest naprawdę sporo fajnych propozycji. Każdą przeczytałam i będę na pewno brać je wszystkie pod uwagę. To niezwykle cenne informacje i cieszę się, że udało mi się je z Was wydobyć ;) Część już udało mi się nawet zrealizować, bo poprzedni post był o łazience. Prosiliście też o wyszukiwarkę, więc informuję, że wyszukiwarka jest na górnym pasku w prawym rogu.

Jeszcze raz bardzo dziękuję i nie trzymam więcej w niepewności, nagroda wędruje do:

Joanna Popielecka 

Gratuluję Joannie i proszę o przesłanie mailem adresu do wysyłki. 

Nie lubię pisać takich krótkich postów, bo gaduła ze mnie ale zamiast za dużo gadać, pokażę Wam morskie kadry, które udało mi się pstryknąć podczas urlopu nad Bałtykiem.





Kocham polskie morze nie tylko ze względu na niesamowitą siłę jaką ma w sobie, ale i na sentyment, który przyciąga mnie tam tak często jak to tylko możliwe. Wreszcie pobyt nad morzem to dla nas doskonała ucieczka od niezwykle skażonego powietrza w jakim niestety przyszło nam mieszkać.

O plażingu i parawaningu pisać już nie będę bo jest już w sieci wystaraczająco dużo w tym temacie. Powiem tylko tak: boli mnie brak poszanowania dla drugiego człowieka i natury, nie mieści mi się w głowie do jakiego stopnia można się posunąć aby zaspokoić swoje lenistwo i egoizm ... Świata nie zbawię ale trzymam się swoich zasad i należę zdecydowanie do mniejszości :(

Z pozytywnych akcentów, najbardziej uwielbiam spacerować brzegiem morza, szukać skarbów, mąż najchętniej by się wylegiwał i odpoczywał a córki ciągną w stronę straganów z pierdołami, więc sami widzicie nie ma lekko, ścieranie skrajnie odmiennych interesów ;)

I wreszcie, wspaniale jest wyjechać i wrócić do domu po to, żeby stwierdzić, że jest ciepły, przytulny, nasz i że chcemy po prostu w nim być!

Pogadałam sobie jednak trochę ;)
Pozdrawiam Was ciepło! 
Do jutra a w zasadzie do dzisiaj późnym wieczorem ;)
Iza